|
|
| Poll |
| Którego z tych języków szybciej się można nauczyć ? |
| rosyjski |
|
16% |
[ 1 ] |
| hiszpański |
|
0% |
[ 0 ] |
| są inne, europejskie języki, których można się Znacznie szybciej nauczyć |
|
83% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 6 |
|
| Autor |
Wiadomość |
dllerror
Dołączył(a): 10 Lut 2010
Posty: 1
|
Wysłany:
Sro Lut 10, 2010 11:23 pm |

|
cześć,
Obu tych języków miałem się kiedyś uczyć i oba mi się dość podobają, kupiłem trochę materiałów do obydwu. Ale tak wyszło, że kilka lat już minęło, studia mają się już ku końcowi a na samodzielną naukę języków oczywiście nie starczyło samozaparcia. Uczyłem się kilku języków w życiu, ale tylko z angielskim dobiłem do etapu bezproblemowego porozumiewania się i czytania ze zrozumieniem.
Hiszpański czy rosyjski ? Wiem, że jestem w stanie nauczyć się obu tych języków ale nie mam już czasu i na coś muszę się zdecydować i Konsekwentnie realizować a nie przeskakiwać z języka na język jak miałem w zwyczaju[niemiecki,francuski .... porzucone].
Obu już liznąłem i rosyjski wydaje mi się Dużo prostszy, ale o dziwo ciężej zapamiętuje mi się do niego słówka. Który z tych języków jest dla Polaka łatwiejszy ?
Który szybciej opanuje w stopniu komunikatywnym + ?
Prosiłbym o wypowiedzi osoby mające pojęcie na ten temat.
Jak to jest z hiszpańskim jako "mitem" najprostszego języka tyle, że z trudnym akcentem ? |
|
|
|
|
 |
|
|
PiotrPeterPedro
Dołączył(a): 25 Gru 2009
Posty: 34
|
Wysłany:
Sob Lut 27, 2010 5:39 pm |

|
| dllerror napisał: |
| Jak to jest z hiszpańskim jako "mitem" najprostszego języka tyle, że z trudnym akcentem ? |
Nie potrafię Ci nic powiedzieć na temat języka rosyjskiego, bo go nie znam. Znam za to hiszpański w paru dialektach. Faktycznie, stwierdzenie, że to prosty jezyk, tylko, że z trudnym akcentem wydaje mi się być jakimś mitem. Dogadać się na zasadzie "Ja być Kali" może można i łatwo, ale posługiwać się naturalnym hiszpańskim to już estremalnie trudne wyzwanie. Poza tym ze względu na spore zróżnicowanie tego języka, co z tego, że się nauczysz np. hiszpańskiego z północy Hiszanii, jak w takiej Argentynie co drugi wyraz będzie zupełnie inny Na język hiszpański potrzeba wielu lat... Niemniej jednak, jako, że jest to najpiękniejszy język świata, polecam i nie potrzebuję życzyć wytrwałości, gdyż każdy kto się zetknie z tym językiem, szybko go pokocha i nauka będzie czystą przyjemnością . |
|
|
|
|
 |
Cucciola

Dołączył(a): 26 Mar 2007
Posty: 72
Skąd: Catalunya
|
Wysłany:
Wto Mar 02, 2010 4:53 pm |

|
| PiotrPeterPedro napisał: |
| Dogadać się na zasadzie "Ja być Kali" może można i łatwo, ale posługiwać się naturalnym hiszpańskim to już estremalnie trudne wyzwanie. |
Popieram. Hiszpański wcale nie jest łatwy. Twierdzą tak chyba tylko ci, którzy zatrzymali się na etapie kwadratowej gramatyki i nic poza tym. Ludzie w Polsce, których znałam i niesamowicie się chwalili swoją cudowną znajomością hiszpańskiego z reguły mówili dość kiepsko i z płytkim, polskim akcentem (wyłączając tych, którzy spędzili ileś czasu w Hiszpanii, to inna sprawa). Nie mówię, że się nie da bo owszem. Ale hiszpański jest bardzo ekspresyjnym językiem, trzeba go przede wszystkim dobrze poczuć, poznać hiszpańską/latynoską kulturę/mocno się w nim zakorzenić.
| PiotrPeterPedro napisał: |
| Poza tym ze względu na spore zróżnicowanie tego języka, co z tego, że się nauczysz np. hiszpańskiego z północy Hiszanii, jak w takiej Argentynie co drugi wyraz będzie zupełnie inny |
Dokładnie. A więc jeśli się uczyć to tylko jednego konkretnego rodzaju hiszpańskiego np. z Hiszpanii czy z Argentyny i trzymać się tego, bo inaczej można sobie niezły mętlik zrobić w głowie. |
_________________ cap agressió sense resposta
català, euskera, español, italiano, português, français |
|
|
|
 |
PiotrPeterPedro
Dołączył(a): 25 Gru 2009
Posty: 34
|
Wysłany:
Wto Mar 02, 2010 8:15 pm |

|
| Cucciola napisał: |
| PiotrPeterPedro napisał: |
| Poza tym ze względu na spore zróżnicowanie tego języka, co z tego, że się nauczysz np. hiszpańskiego z północy Hiszanii, jak w takiej Argentynie co drugi wyraz będzie zupełnie inny |
Dokładnie. A więc jeśli się uczyć to tylko jednego konkretnego rodzaju hiszpańskiego np. z Hiszpanii czy z Argentyny i trzymać się tego, bo inaczej można sobie niezły mętlik zrobić w głowie. |
Absolutnie się nie zgadzam. Ja ucząc się wielu dialektów mętliku w głowie sobie nie zrobiłem. Trzeba znać wiele odmian języka, bo co rozmówca to inny dialekt będzie... Naucz się Hiszpańskiego z Hiszpanii i jedź na Kubę, mucha suerte życzę Znam Kubańczyków, którzy gdyby chociaż mówili jak w kubańskim radio to bałbym szanse na w miarę naturalna rozmowę (ale mówią ciężej, oj znacznie ciężej), a tacy Kolumbijczycy to tak samo koszmar będzie jak zagadają (szczególnie slangiem, choć dla nieprawionego ucha sam akcent wystarczy). Po prostu by się swobodnie porozumiewać w języku hiszpańskim potrzeba mieć conajmniej podstawowe pojęcie o zróżnicowaniu tego języka. |
|
|
|
|
 |
Cucciola

Dołączył(a): 26 Mar 2007
Posty: 72
Skąd: Catalunya
|
Wysłany:
Wto Mar 02, 2010 8:50 pm |

|
| Cytat: |
| Ja ucząc się wielu dialektów mętliku w głowie sobie nie zrobiłem. |
W takim razie zapewne jesteś wybitnie zdolny, gratuluję
| Cytat: |
| Trzeba znać wiele odmian języka, |
Czemu trzeba, bo nie łapię?
| Cytat: |
| Naucz się Hiszpańskiego z Hiszpanii i jedź na Kubę, mucha suerte życzę |
Rozumiem Kolumbijczyków, kubański akcent przy odrobinie wprawy też jest do przejścia. Kwestia przyzwyczajenia - gdybym się wybierała na Kubę to pewnie bym się osłuchiwała z akcentem/specyficznymi słówkami, tylko po co? To co mówisz, jest nielogiczne. Gdyby Hiszpanie zupełnie nie potrafili zrozumieć np. Kolumbijczyków to nie byłby to już ten sam język. Potrafią. Co nie zmienia faktu, że mówią tylko swoim rodzimym akcentem (jeśli nie uczą się innego). Według ciebie wszyscy Hiszpanie powinni się uczyć akcentu argentyńskiego/peruwiańskiego/meksykańskiego y sigue sigue..., żeby być w stanie zrozumieć w telewizji relacje z Ameryki Łacińskiej np.? A może te relacje powinni tłumaczyć z 'español' na 'castellano'? Masz rację, że hiszpański w różnych krajach jest bardzo różny i żeby dobrze się rozumieć potrzeba chwili przyzwyczajenia do innego akcentu, ale, że nie da się porozumieć to wielka przesada. Nie ma sensu się wszystkiego uczyć bo w ten sposób będziesz to mieszał... i będzie to brzmiało raczej śmiesznie niż mądrze.
| Cytat: |
| Po prostu by się swobodnie porozumiewać w języku hiszpańskim potrzeba mieć conajmniej podstawowe pojęcie o zróżnicowaniu tego języka. |
Podstawowe tak. Ale bez przesady. Mądrze jest się skupić na jednej, konkretnej odmianie języka. |
_________________ cap agressió sense resposta
català, euskera, español, italiano, português, français |
|
|
|
 |
PiotrPeterPedro
Dołączył(a): 25 Gru 2009
Posty: 34
|
Wysłany:
Sro Mar 03, 2010 1:27 am |

|
Ja Cię rozumiem Cucciola. Oczywiście Hiszpanie rozumieją Argentyńczyków, Kubańczyków itd., ale widzisz, to zależy od rodzaju języka, tzn. czy jest to jezyk oficjalny, potoczny itd., a moim celem w nauce języka jest przede wszystkim móc prowadzić całkowicie naturlaną rozmowę z rodzimym jego użytkownikiem, a nie jedynie z takim, który będzie dla mnie standaryzował swój język, lub co chwilę podawał mi synonimy typowe dla innego dialektu. Ciekaw też jestem na ile rozumiesz ich wszystkich przy faktycznych różnicach pomięddzy dialektami, zróbmy małe porównanie słownictwa w Hiszpanii i Argentynie. Niech dla przykładu będą to nazwy ubrań.
Polski - Hiszpański - Argentyński
dżinsy - tejanos, vaqueros - jeans
kolczyki - pendientes - aros, aritos
kombinezon - mono - enterito
koszulka - camiseta - remera
koszulka polo - polo - chomba
kurtka - cazadora - campera
marynarka - americana, chaqueta - saco
obcasy - tacones - tacos
okulary - gafas - anteojos
piżama - pijama - piyama
podkoszulek - camiseta imperio - camiseta
ramiączko - tirante - bretel
skarpetka - calcetín - media
spódnica - falda - pollera
stanik - sujetador, sostén, sostenes - corpiño, sutién
stringi - braga - bombacha
strój kąpielowy - bañador - malla
sweter - jersey, suéter - pulóver, sueter
torebka damska - bolso - cartera
To były przykładowo ubrania, oraz przykładowo hiszpański kontra argentyński. Mógłbym porównać inne dialekty i innego rodzaju słownictwo. Różnice są ogromne, więc nie wiem w jaki sposób bezporoblemowo rozumiesz obcodialektycznych, z definicji dialektu wynika, że jest to dość utrudnione...
Słownictwa potocznego natomiast się wręcz nie da porównać, przy mowie potocznej to już inne języki są po prostu... |
|
|
|
|
 |
PiotrPeterPedro
Dołączył(a): 25 Gru 2009
Posty: 34
|
Wysłany:
Sro Mar 03, 2010 1:44 am |

|
Więc tak: porozumieć się oczywiście można, lecz jest to utrudnione. Mi natomiast chodzi cały czas o swobodną komunikację. To wszystko, kończąc temat .
Natomiast hiszpański to trudny język. |
|
|
|
|
 |
kubus500
Dołączył(a): 08 Mar 2010
Posty: 1
|
Wysłany:
Pon Mar 08, 2010 2:13 pm |

|
Na pewno hiszpański jest o wiele ładniejszy i przyjemniej się go uczy, dlatego zdecydowanie uważam że lepiej sie go uczyć tym bardziej że stał się bardz popularny, można sie nim porozumieć w wielu krajach, natomiast rosyjski- dla Polaka nauczenie się go chyba nie jest aż takie trudne! |
_________________ Najlepsza sesja zdjęciowa w małopolsce. |
|
|
|
 |
herrmefisto
Dołączył(a): 13 Kwi 2010
Posty: 5
|
Wysłany:
Wto Kwi 13, 2010 8:28 am |

|
Wg mnie dzisiaj rosyjski jest bardzo popularny. No i chyba bardziej podobny do polskiego niz hiszpanski |
|
|
|
|
 |
PiotrPeterPedro
Dołączył(a): 25 Gru 2009
Posty: 34
|
Wysłany:
Wto Kwi 13, 2010 1:21 pm |

|
| herrmefisto napisał: |
| Wg mnie dzisiaj rosyjski jest bardzo popularny. No i chyba bardziej podobny do polskiego niz hiszpanski |
Popularny gdzie? Na bardzo ograniczonym obszarze świata... Hiszpański natomiast znają prawie wszyscy na dwóch kontynentach, plus liczne uczą się go na wszystkich pozostałych z wyjątkiem Antarktydy... Mam wrażenie, że właśnie Polska jest jakaś opóźniona pod tym względem...  |
|
|
|
|
 |
|
|
|
|