|
|
| Autor |
Wiadomość |
Duśka
Dołączył(a): 25 Lip 2010
Posty: 1
|
Wysłany:
Nie Lip 25, 2010 10:17 pm |

|
Cześć wszystkim ;*
mam takie pytanie:
czy gramatyka j.hiszpańskiego jest trudna???
Z góry dzięki za odp  |
|
|
|
|
 |
|
|
PiotrPeterPedro
Dołączył(a): 25 Gru 2009
Posty: 34
|
Wysłany:
Pon Lip 26, 2010 8:11 pm |

|
| Duśka napisał: |
| czy gramatyka j.hiszpańskiego jest trudna??? |
W porównaniu z polską - nie; w porównaniu z angielską - tak.
Jeśli zastanawiasz się nad rozpoczęciem nauki języka hiszpańskiego powiem Ci, że próba oceny stopnia trudności gramatyki jest najmniej sensownym kryterium oceny, czy warto uczyć się tego języka. Zwróć raczej uwagę na to, że jest to piękny język co gwarantuje, że nauka będzie czystą przyjemnością, a do tego używany jest przez pół milarda ludzi na trzech kontynentach, więc się z pewnością przyda... Poza tym gramatyka jest przecież tym, czemu najmniej czasu poświęcisz podczas nauki. Więcej godzin spędzisz słuchając, słuchając, słuchając, wkuwając słowa, słowa, niekończące się synonimy oraz tysiące godzin rozmawiając. |
|
|
|
|
 |
poliglotówna
Dołączył(a): 30 Sie 2010
Posty: 10
|
Wysłany:
Pon Sie 30, 2010 2:53 pm |

|
polecam hiszpański z całego serca! gramatyka dużo łatwiejsza od niemieckiej (o polskiej nawet nie wspominając! ) troszkę trudniejsza od angielskiego, ale to przecież tak to o każdym języku można by powiedzieć... a za to wymowa przyjemna dla Polaków, serio! głoski bardzo podobne do naszych, niewiele nowych zupełnie dźwięków... generalnie: polecam język Cervantesa z całego serca! no i to najprostsza droga do serc Hiszpanów i Latynosów, więc jeśli myślisz o wyjeździe gdzieś w tamte rejony, to to jest nawet nie możliwość, tylko KONIECZNOŚC, bo (no... może poza costa brava czy costa del sol) po angielsku to się tam za bardzo nie dogadasz... pozdrawiam i powodzenia!!! |
|
|
|
|
 |
hauteville

Dołączył(a): 20 Wrz 2007
Posty: 34
Skąd: Szamotuły
|
Wysłany:
Pon Sie 30, 2010 8:57 pm |

|
Co do trudności gramatyki - wydaje mi się, że bez sensu jest wartościować czy np. hiszpańska gramatyka jest trudniejsza czy niemiecka. Dla mnie np. niemiecka jest względnie prosta - ot cztery przypadki i naprawdę prosty system czasowy, z reguły bez żadnych wyjątków - kłóciłbym się czy angielska jest znacznie prostsza. Liczba przypadków nie świadczy o tym czy gramatyka jest prosta czy trudna.
Z moich doświadczeń z angielskim potrafię tylko powiedzieć, że języki, które nie mają przypadków wydają się bardzo łatwe na początku i wszyscy je wychwalają jakie to nie są łatwe, ale potem im dalej brniesz i masz ambicję, żeby mówić jak ich rodzimy użytkownik, tym zaczyna być trudniej. |
_________________ http://swiatjezykow.blogspot.com/ - mój blog o nauce języków obcych |
|
|
|
 |
PiotrPeterPedro
Dołączył(a): 25 Gru 2009
Posty: 34
|
Wysłany:
Pon Sie 30, 2010 9:24 pm |

|
| poliglotówna napisał: |
polecam hiszpański z całego serca! gramatyka dużo łatwiejsza od niemieckiej (o polskiej nawet nie wspominając! ) troszkę trudniejsza od angielskiego, ale to przecież tak to o każdym języku można by powiedzieć... a za to wymowa przyjemna dla Polaków, serio! głoski bardzo podobne do naszych, niewiele nowych zupełnie dźwięków... generalnie: polecam język Cervantesa z całego serca! no i to najprostsza droga do serc Hiszpanów i Latynosów, więc jeśli myślisz o wyjeździe gdzieś w tamte rejony, to to jest nawet nie możliwość, tylko KONIECZNOŚC, bo (no... może poza costa brava czy costa del sol) po angielsku to się tam za bardzo nie dogadasz... pozdrawiam i powodzenia!!! |
Nie znam gramatyki niemieckiej, więc nie porównam. Gramatyka hiszpańska jest znacznie trudniejsza od angielskiej, a nie troszkę.
Ale chciałem powiedzieć o tych głoskach. Robię sobie w tym momencie w głowie listę hiszpańskich głosek i znajduję niewiele takich, które by odpowiadały polskim. Podręcznikowy przykład to oczywiści "b" i "v", ale tak na prawdę każda głoska hiszpańska jest nieco inna od polskiej.
Weźmy sobie choćby głoski "a" oraz "n" na przykałdzie wyrazu "canción" (piosenka), wymowa: kãn'sjoŋ (np. wybrzeże Kolumbii, Wenezuela, Kuba, Rep. Dom, Puerto Rico, Panama). Obie nie są prostymi "a" oraz "n". Po polsku (małopolska i wielkopolska) gdy mówimy "pisanka", też nie wymawiamy pierwszego "a" oraz "n" tak samo jak w wyrazach "tak" i "nie". W regionie który wyliczyłem "pagar" wymówią pa'ɣaɾ, ale "algo" już powiedzą algo. Język hiszpański zdaje mi się bogaty w takie odmiany głosek (często nieistniejące w języku polskim), są one też silnie zróżnicowane też pomiędzy dialektami i opanowanie tego w mowie trwa całe lata. W Meksyku "algo" (w przeciwieństwie do Karaibów) już zwykle powiedzą alɣo, a nie algo... Opanowanie właściwej wymowy w dowolnym dialekcie i tak trwać będzie latami, to absolutnie nie są odpowiedniki polskich głosek. Jeśli uważasz, że nimi są, to posłuchaj jak mówią hiszpańskojęzyczni po polsku, gdyby używali tych samych głosek brzmieliby jak polacy, a przecież brzmią obco... |
|
|
|
|
 |
|
|
|
|